blog background
 
PierniczyMotorniczy: Poznański Bimbajarz
tramwaj,bimba,autobus,motorniczy,kierowca,praca,komunikacja miejska,społeczeństwo,miasto,Poznań
metka_epoznan
NA BAZARZE TRAMWAJARZE / wpis z dnia 5 lutego 2018
ok
0
not ok
0
liczba odsłon: 19

– Słyszała Pani? Co na tym mieście się dzieje? Kolizje, wypadki, wykolejenia…

– No właśnie, a wczoraj co tam się działo na tym Rondzie Rataje, wszystko stało…

– Tak, tak, ja byłam w tym czasie na Wildzie, tam to samo, tramwaj wyskoczył z torowiska, rany boskie kochaniutka, co ja tam przeżyłam! Jeszcze do teraz jestem cała roztrzęsiona…

Stoję przy kameralnym, osiedlowym warzywniaku i się przysłuchuję tej przejmującej, pełnej ekspresji wymianie zdań miejscowej „przekupki” z „rynkową straganiarką”.

– Wie Pani, mnie to już nic nie zdziwi. Jeżdżą jak chcą, nie trzymają się rozkładu, co rusz jakieś opóźnienie. Ciągle tej tylko się w telewizji tłumaczą! Do tego wszystkiego, jak widzę z uśmiechami na twarzy siedzących po dwóch w kabinie bimbiarzy, to już mnie wtedy krew zalewa…

– Ma Pani świętą rację, też często to widzę, jeden kieruje a drugi se siedzi i nic nie robi, tylko wymachuje albo gada i temu co prowadzi przeszkadza. Czytała Pani przecie, jest jak byk napisane na tabliczce: W CZASIE JAZDY ROZMOWA Z MOTORNICZYM ZABRONIONA.

– No właśnie….

Moje zdumienie i zarazem zaciekawienie tą dysputą nagle zostaje przerwane przez miły głos sprzedawcy.

– Dzień dobry, co Panu podać? Jabłka i banany jak zawsze?

Wychodząc ze sklepiku zasmucony i przygnębiony, jeszcze długo rozmyślam nad tym co usłyszałem. Nie dawało mi to spokoju…No jak to? Jak można, tak bez ogródek, tak na skróty bez żadnego „ale” oczerniać, zawyrokować i „pozamiatać”. Byłem w szoku! Uratował mnie przed pewnym szafotem wyjątkowo w tym dniu cywilny ubiór. Zazwyczaj mam „we krwi” załatwiać drobne sprawunki tuż przed wyjściem na popołudniową zmianę w pełnym „mpkowskim rynsztunku”! Taka specyficzna wymiana zdań tych Pań, zapewne aktywnych pasażerek zbiorowej komunikacji miejskiej zmusiła mnie do refleksji i przemyśleń.

Ile w tych stwierdzeniach prawdy? Czy z boku, dla nie wtajemniczonych można tak motorowych w kabinie postrzegać? Można i niewątpliwie także trzeba reagować, aby nie tylko zaangażowana w temat część społeczeństwa wiedziała „o co chodzi”, ale także osoby postronne, którym tematyka jest obca i nie do końca zrozumiała na pierwszy „rzut oka”. Kolizje, wypadki, wykolejenia oraz inne pochodne i mutacje nieszczęść na torowisku – były, są i będą. Na tym tą kwestię zakończę. Jedynie co możemy zrobić, to uważać i starać się abyśmy indywidualnie nie przyczynili się do żadnych z powyżej przywołanych zdarzeń. Reszta w rękach Boga, czy Opatrzności? Eliminując sprawczy ludzki czynnik, można by przyklasnąć wcześniejszemu znakowi zapytania. To tyle i w dość dużym skrócie odnośnie tragicznych spostrzeżeń sklepowych rozmówczyń. Najbardziej zabolała mnie osobiście, ocena pracy „siedzących i nic nie robiących” patronów!

Kochani cywile, jeżeli kiedykolwiek zdarzyłoby się Wam przeczytać ten tekst, to pragnę niezwłocznie przekazać, że owi „gadający, wymachujący, uśmiechający i nic nie robiący” siedzący obok prowadzącego motorniczego to… ELITA, WYBRAŃCY, HEROSI wśród tramwajarzy!!! Oni, wybrani drogą selekcji i wielostopniowej weryfikacji przez przełożonych, udzielają cennych wskazówek, podpowiedzi i porad innym motorniczym. Celem tego działania jest, lepsze i kompletne zapoznanie się z właściwościami innego rodzaju taboru. Podczas takich liniowo-szkoleniowych przejazdów, nie zapominajmy że Patroni są w pracy i na większą swobodę mogą sobie pozwolić tylko i wyłącznie gdy za sterami siedzi równie jak on a czasami bardziej doświadczony z długoletnim stażem kolega.

Do wybrańców należą: Andrzej, Artur, Bartek, Bogusław, Jarek, Maciej, Mariusz, Mirek, Paweł, trzech Piotrów, Przemek, Robert, Rysiu, Sławek, Wiesław, Zbigniew i Zdzisław.

Różni ludzie, różne osobowości i charaktery. Łączy ich jedno, mega doświadczenie, biegłość, mistrzostwo, żeby nie napisać maestria w tym co robią na co dzień. Potrafią oni w sposób szczególny i indywidualny przekazać i podzielić się z nami swoją niebywałą wiedzą. Przy takim wsparciu być może i nam kiedyś będzie dane znaleźć się w tym elitarnym gronie. Śmiem twierdzić, że nawet w naszych szeregach nie wszyscy wiedzą, że po za splendorem i wyróżnieniem w oczach zwierzchników i pracodawcy, owi Tytani nie pobierają dodatkowego uposażenia z tytułu „patronowania”. Czasami wręcz odnoszę wrażenie, że niedorzeczne i nie na miejscu są docinki w ich kierunku, niby „pół serio, pół żartem”. To nie powinno mieć miejsca ze strony nas kolegów! Zazdrość? Bo co myśleć o tym jak słyszysz tu i ówdzie, że znowu będą „odpoczywać na zmianie”?

Finalnie, on Patron, będzie rozliczany, będzie odpowiedzialny, za każdą nieprawidłowość jaka może spotkać szkolonego motorniczego!

APELUJĘ?!

Nie… Żądam od Was Drogie Koleżanki i Szanowni Koledzy „po fachu” a także od wszystkich cywili „ferujących uliczne, sklepowe, przedwczesne, niesprawiedliwe wyroki” należytego szacunku i uznania dla tych

BEST OF THE BEST

w tym co robią na co dzień na naszym poznańskim torowisku!

BYĆ JAK ONI – *PATRONI !!!

*podziękowania dla Pani Haliny Bruździńskiej za pomoc w imiennym zestawieniu PATRONÓW POZNAŃSKIEGO TOROWISKA.

WASZE KOMENTARZE
Autor bloga wyłączył możliwość komentowania tego wpisu
avatar
PIERNICZYMOTORNICZY
http://pierniczymotorniczy.pl/.epoznan.pl
RSSsend_message
Nazywam się Krzysztof Żukiewicz. Mieszkam i pracuję w Poznaniu.
Skoro trafiłeś na tego bloga to nieprzypadkowo. Lubisz tramwaje?
Ja także się z nimi zaprzyjaźniłem, mam nadzieję że na dłużej 🙂 .
Jako MOTORNICZY muszę gdzieś odreagować, dlatego przelewam nadmiar emocji na papier.
Być może czytając, inni się uśmiechną w wolnych chwilach od pracy, bo za sterem to już nam tak wcale nie do śmiechu…Gdy to mi nie pomaga, nie wystarcza, to wyskakuje z “mpkowskiego stroju” i biegnę niczym Tom Hanks z kultowego filmu Forrest Gump ;-). Wysiłek a w zamian pozytywne endorfiny to najlepsza odtrutka dla każdej stresogennej dziedziny pracy do której prowadzenie pojazdu szynowego na pewno się zalicza.

Jaki jest cel tego bloga?

Przybliżyć możliwie przystępnie, bez zbędnej napinki i w różnych “odcieniach” charakter naszej pracy.
“Efektem ubocznym” bloga jest pokazanie, że jesteśmy normalnymi ludźmi i jak wszyscy idziemy do pracy, a następnie pragniemy także wrócić do swoich domów uśmiechnięci jak większość przez nas przewożonych pasażerów 😀 .
Przeczytaj chociaż jeden z tych “wydumań”. Jeżeli nawet warga lub brew Tobie nie drgnie,
to szkoda czasu na czytanie kolejnych
POLECANE STRONY
www.pierniczymotorniczy.pl
ARCHIWUM WPISÓW
DREDZIARZOWI TEŻ WŁOSY DĘBA STAJĄ (30 wrz 2020)
DAMULA, LAKUMBA, DIGIDI I INNE TRAMWAJOWE POJĘCIA – ZAKLĘCIA / wpis z dnia 11 sierpnia 2020 (30 wrz 2020)
WORLD BLOOD DONOR DAY (15 cze 2020)
ŚLEDZIKI I BERMUDY Z OPASŁEGO SEGREGATORA (27 maj 2020)
HALUNY I ŻYCIOWY HORROR (2 kwi 2020)
TRZY W JEDNYM / wpis z dnia 3 marca 2020 (2 kwi 2020)
T ak K oleżanki K oledzy F itness / wpis z dnia 2 lutego 2020 (2 kwi 2020)
DWIE STRONY MEDALU / wpis z dnia 3 stycznia 2020 (2 kwi 2020)
OCH, KAROL / wpis z dnia 10 grudnia 2019 (2 kwi 2020)
JESIENNE TOROWISKO / wpis z dnia 30 października 2019 (2 kwi 2020)
KIM JEST MOTORNICZY? / wpis z dnia 9 października 2019 (2 kwi 2020)
POKIWKA / wpis z dnia 2 września 2019 (2 kwi 2020)
KURTYNA / wpis z dnia 4 sierpnia 2019 (2 kwi 2020)
WE ARE THE CHAMPIONS / wpis z dnia 25 lipca 2019 (2 kwi 2020)
NOCNE LINIE TRAMWAJOWE / wpis z dnia 17 czerwca 2019 (2 kwi 2020)
KIEROWCY Z INDII / wpis z dnia 1 maja 2019 (2 kwi 2020)
SALOON / wpis z dnia 19 kwietnia 2019 (2 kwi 2020)
KRYPTONIM “ELIMINATOR” / wpis z dnia 1 kwietnia 2019 (2 kwi 2020)
NASZA GAMMA LF 02 AC / wpis z dnia 16 marca 2019 (2 kwi 2020)
HISTORIA PEWNEJ REKLAMY / wpis z dnia 4 lutego 2019 (2 kwi 2020)
ZAWODOWA WOLNOŚĆ / wpis z dnia 11 stycznia 2019 (2 kwi 2020)
BLASZANE BĘBENKI / wpis z dnia 21 grudnia 2018 (2 kwi 2020)
TRAMWAJOWY *PAT / wpis z dnia 18 grudnia 2018 (2 kwi 2020)
JADĘ I OBSERWUJĘ / wpis z dnia 10 grudnia 2018 (2 kwi 2020)
MAGICZNA KSIĘGARNIA / wpis z dnia 27 listopada 2018 (2 kwi 2020)
NIEPEŁNOSPRAWNOŚĆ? ŻYJMY BEZ OGRANICZEŃ! / wpis z dnia 9 października 2018 (2 kwi 2020)
SAMO ŻYCIE / wpis z dnia 31 sierpnia 2018 (2 kwi 2020)
LANDARA NA SCENIE / wpis z dnia 26 lipca 2018 (2 kwi 2020)
PODRÓŻ ZA JEDEN UŚMIECH / wpis z dnia 18 czerwca 2018 (2 kwi 2020)
PRAPOCZĄTEK PIERNICZENIA / wpis z dnia 9 czerwca 2018 (2 kwi 2020)
BOMBOWE HISTORIE / wpis z dnia 23 maja 2018 (2 kwi 2020)
TORCIK Z JEDNĄ ŚWIECZKĄ / wpis z dnia 24 kwietnia 2018 (2 kwi 2020)
“KOSMICZNY” JASIU / wpis z dnia 4 kwietnia 2018 (2 kwi 2020)
WŁOSKIE TRAMWAJE W POZNANIU! / wpis z dnia 1 kwietnia 2018 (2 kwi 2020)
BLASKI I CIENIE – BLOGOWANIE / wpis z dnia 12 marca 2018 (2 kwi 2020)
TRAMWAJARKI WCZORAJ, TRAMWAJARKI DZISIAJ / wpis z dnia 7 marca 2018 (2 kwi 2020)
DZIEŃ KOBIET – WALENTYNKI ( do przerwy 0 : 1 ) / wpis z dnia 9 lutego 2018 (2 kwi 2020)
NA BAZARZE TRAMWAJARZE / wpis z dnia 5 lutego 2018 (2 kwi 2020)
DZWONEK BIMBAJARZA – KOSZMAR KIEROWCÓW / wpis z dnia 16 stycznia 2018 (2 kwi 2020)
UZALEŻNIENIA TRAMWAJARZA / wpis z dnia 10 stycznia 2018 (2 kwi 2020)
AZYMUT ZAJEZDNIA – NOCNE DO NABRZEŻA CUMOWANIE! / wpis z dnia 27 grudnia 2017 (2 kwi 2020)
NADZÓR W RUCHU / wpis z dnia 25 listopada 2017 (2 kwi 2020)
UŚMIECH MOTORNICZEGO – MIT CZY RZECZYWISTOŚĆ? / wpis z dnia 28 października 2017 (2 kwi 2020)
PRZESILENIE Z MOTORNICZYM W TLE / wpis z dnia 15 września 2017 (2 kwi 2020)
NIEWYPOWIEDZIANY BOHATER / wpis z dnia 17 sierpnia 2017 (2 kwi 2020)
BŁĘDNE KOŁO / wpis z dnia 7 lipca 2017 (2 kwi 2020)
MIĘSIĘCZNICA MŁODEGO MOTOROWEGO / wpis z dnia 13 czerwca 2017 (2 kwi 2020)