blog background
 
PierniczyMotorniczy: Poznański Bimbajarz
tramwaj,bimba,autobus,motorniczy,kierowca,praca,komunikacja miejska,społeczeństwo,miasto,Poznań
metka_epoznan
PRAPOCZĄTEK PIERNICZENIA / wpis z dnia 9 czerwca 2018
ok
0
not ok
0
liczba odsłon: 19

WSTĘP

Żart? Skądże znowu. Akcja tej mini telenoweli toczy się w podobnym kraju co Brazylejro. Konkretnie powiastka ma swój początek w mieście zwanym Rio Bimbaneiro, stan Forteczerio.
To opowieść o romantycznej miłości Tobiasa Vidala Kazimiro Kajetanosa Kristofejro do zielonookiej Isaury Konstallerio. Niby wszystko oczywiste, klasyczne, klarowne i baśniowe. Czasami ścieżki naszych uczuć bywają kręte, zawiłe, jak miejscowe winorośle…
Czy na drodze do szczęścia nie stanie zaborczy Leoncio Almeida de Marco? „Happy Ending” na koniec oczekujemy? Przeczytajcie … ;-)


Pierwsza randka! Tyle zabiegów, mnóstwo przygotowań, ogrom czasu. Wiszący w kuchni, wydzierany kalendarz pokazał – nadszedł ten długo wyczekiwany dzień. Paraliżujący strach ogarnął moje ciało. Temperatura podwyższona, bucham jak parowóz albo lawa płynąca z krateru. Z emocji drżą ręce i nogi. Trudno znaleźć im miejsce i nad niekontrolowanymi ruchami zapanować. To już prawie panika.
Powiadają, że strach ma wielkie oczy! Nieprawda, ma ogromne do tego intensywnie świecące i wręcz hipnotyzujące!!!
Rany, na co dałem się namówić, no niby sam chciałem. Teraz to już nie ma to tamto, nie ma odwrotu, albo wóz albo przewóz…
Gdy już na dobre szczękościsk zablokował mi usta i suchy jak wiór język nie mógł się wydostać na zewnątrz a ręce zaczęły się mocniej pocić…

…W ODDALI JĄ UJRZAŁEM

Już nie było wybacz, nie było możliwości odwrotu, uciekać też nie było gdzie. Zbliżając się do siebie – zamarłem. Podczas powitania, rozdygotany dotknąłem przypadkowo dłonią jeden z jej „guzików”. Ona w odpowiedzi błyskawicznie zatrzepotała „rzęsami”…
Drzwi się zamknęły, zostaliśmy przez chwilę sami. Wymowna cisza i onieśmielenie.

KONSTALLA!

Tak miała na imię…

Serce przemieściło się do gardła, nie mogłem wykrztusić z siebie słowa. Nie wiedziałem co mam dalej robić. Atmosfera gęstniała. Przyjrzałem się jej teraz dokładniej. Wszystko było w niej jak należy, moje oczy niczym fotograficzna cyfrowa lustrzanka utrwalały w pamięci każdy uchwycony nowy kadr. Jednocześnie targały mną zachwyt i obawa. Przecieram twarz, szczypię się w policzek, chcę mieć pewność iż nie jest to sen, że ten dzień właśnie nadszedł, to się dzieje naprawdę, tu i teraz…

Zza rogu wyłonił się *Pan, sprawca tego spotkania randkowego.
– Zdążyliście się poznać? Wyrecytował uśmiechając się szelmowsko.
Nic nie odpowiedziałem, oszołomiony i wciąż sparaliżowany, czekałem co będzie dalej.
– Zaczynamy pierwszą praktyczną lekcję. Z doświadczenia wiem, że miłość od pierwszego wejrzenia czasami nie wystarczy i nie zawsze jest trwała. Zdarza się, że potrzeba czasu i zaangażowania aby to był dojrzały związek. Kontynuuje nauczyciel i doradca w jednym, niczym Lew Starowicz.
– Wiem, że oboje macie lęki, wewnętrzne opory i bariery, ale bądźmy dobrej myśli.
Instruktor mrugnął okiem ;-). Po chwili przerwy, kontynuuje.
– Pamiętaj jednak – mówca skierował wzrok na mnie. Jak już się przełamiecie, nawiążecie bliższy kontakt i puszczą „wszystkie hamulce” a tego ostatniego wcale tobie nie życzę, zobaczysz i poczujesz, że ta przygoda była warta wysiłku. Wszystkie „ po drodze” wypieki i rumieńce na twojej twarzy bezcenne, to zawsze będzie jedyne i niepowtarzalne!
Guru zakończył myśl.
Spojrzałem jeszcze raz na nią i w jednej chwili „zzieleniałem”, ona nie musiała, taka już była…
Doradca Matrymonialny i Swatka w jednym, sprawnym ruchem wyciągnął z torby „zestaw instruktorski”…
Mój wzrok zatrzymał się na „tym czymś” na dłużej. Miało przyciski, kabel i wtyczkę. Przecież to nasza pierwsza randka, prawie jęknąłem …
– Spokojnie.
Jakby czytając w moich myślach odpowiedział pomysłodawca dzisiejszej randki w ciemno.
– To tylko takie zabezpieczenie. Wyszeptał i spojrzał wymownie na nią, potem na mnie.
– Przecież podczas waszego wspólnego pierwszego „wyjścia na miasto” muszę nad błędami w „prowadzeniu dialogu” mieć pełną kontrolę! :-)
Wiadomo, na początku nie wszystko wychodzi tak jak byśmy tego pragnęli i chcieli ;-), a po co niepożądane…. – nie słuchałem dalej, zamknąłem oczy a bębenki w uszach dostały rozkaz blokady.
Po chwili gdy puściły wzrokowe i słuchowe szlabany słyszę ciąg dalszy matrymonialnego wykładu.
… Pomogę Wam przełamać pierwszą nieśmiałość, zobaczymy czy potraficie się „wspólnie prowadzić”. Chcę mieć pewność, że potrafisz obchodzić się z partnerką, bo kto wie czy ona będzie jedyną, czy nie pojawią się inne, metodyka podrywu będzie podobna.
Chciałbym na końcu, po wszystkich naszych spotkaniach, dać Wam błogosławieństwo. Powiedzieć, że DOBRANA Z WAS PARA!

WYRUSZYLIŚMY NA MIASTO…

Wewnętrzny głos podpowiadał mi, że na dzisiaj wystarczy :-). Czas przeznaczony na pierwsze randkowe spotkanie dobiegał końca.
Po schadzce w głowie zostaje gorączka i świst, czułem się jak gwizdek od czajnika podczas wrzenia. Wciąż zszokowany próbowałem zrzucić jeszcze nadal ciążący balast potwornego poruszenia.
Zadumany, ostatnie moje spojrzenie na nią i wracam do domu.
Burza myśli i zawierucha jaka zapanowała w głowie po tym spotkaniu nie pozwalała mi zasnąć. Wciąż myśląc o niej, dopijam ostatnie łyczki wieczornej, relaksacyjnej herbaty. Zastanawiałem się, czy nadal będzie wobec mnie taka wyrozumiała, czy zrozumie jak bardzo się staram, jak nie jest łatwe pokonać swoje przyzwyczajenia i słabości.
Opadające powieki i spowolniony rytm pracy serca upominały się o swoje…
Resztkami sił wyszeptałem do siebie.
– Konstallo, jesteś warta P(p)oznania, mam tylko nadzieję, że nie skradniesz mojej duszy…


* – tekst jest podziękowaniem dla Pana Marka Wrześniewskiego a także dla WSZYSTKICH INNYCH INSTRUKTORÓW NAUKI JAZDY TRAMWAJEM NA POZNAŃSKIM TOROWISKU.

WASZE KOMENTARZE
Autor bloga wyłączył możliwość komentowania tego wpisu
avatar
PIERNICZYMOTORNICZY
http://pierniczymotorniczy.pl/.epoznan.pl
RSSsend_message
Nazywam się Krzysztof Żukiewicz. Mieszkam i pracuję w Poznaniu.
Skoro trafiłeś na tego bloga to nieprzypadkowo. Lubisz tramwaje?
Ja także się z nimi zaprzyjaźniłem, mam nadzieję że na dłużej 🙂 .
Jako MOTORNICZY muszę gdzieś odreagować, dlatego przelewam nadmiar emocji na papier.
Być może czytając, inni się uśmiechną w wolnych chwilach od pracy, bo za sterem to już nam tak wcale nie do śmiechu…Gdy to mi nie pomaga, nie wystarcza, to wyskakuje z “mpkowskiego stroju” i biegnę niczym Tom Hanks z kultowego filmu Forrest Gump ;-). Wysiłek a w zamian pozytywne endorfiny to najlepsza odtrutka dla każdej stresogennej dziedziny pracy do której prowadzenie pojazdu szynowego na pewno się zalicza.

Jaki jest cel tego bloga?

Przybliżyć możliwie przystępnie, bez zbędnej napinki i w różnych “odcieniach” charakter naszej pracy.
“Efektem ubocznym” bloga jest pokazanie, że jesteśmy normalnymi ludźmi i jak wszyscy idziemy do pracy, a następnie pragniemy także wrócić do swoich domów uśmiechnięci jak większość przez nas przewożonych pasażerów 😀 .
Przeczytaj chociaż jeden z tych “wydumań”. Jeżeli nawet warga lub brew Tobie nie drgnie,
to szkoda czasu na czytanie kolejnych
POLECANE STRONY
www.pierniczymotorniczy.pl
ARCHIWUM WPISÓW
DREDZIARZOWI TEŻ WŁOSY DĘBA STAJĄ (30 wrz 2020)
DAMULA, LAKUMBA, DIGIDI I INNE TRAMWAJOWE POJĘCIA – ZAKLĘCIA / wpis z dnia 11 sierpnia 2020 (30 wrz 2020)
WORLD BLOOD DONOR DAY (15 cze 2020)
ŚLEDZIKI I BERMUDY Z OPASŁEGO SEGREGATORA (27 maj 2020)
HALUNY I ŻYCIOWY HORROR (2 kwi 2020)
TRZY W JEDNYM / wpis z dnia 3 marca 2020 (2 kwi 2020)
T ak K oleżanki K oledzy F itness / wpis z dnia 2 lutego 2020 (2 kwi 2020)
DWIE STRONY MEDALU / wpis z dnia 3 stycznia 2020 (2 kwi 2020)
OCH, KAROL / wpis z dnia 10 grudnia 2019 (2 kwi 2020)
JESIENNE TOROWISKO / wpis z dnia 30 października 2019 (2 kwi 2020)
KIM JEST MOTORNICZY? / wpis z dnia 9 października 2019 (2 kwi 2020)
POKIWKA / wpis z dnia 2 września 2019 (2 kwi 2020)
KURTYNA / wpis z dnia 4 sierpnia 2019 (2 kwi 2020)
WE ARE THE CHAMPIONS / wpis z dnia 25 lipca 2019 (2 kwi 2020)
NOCNE LINIE TRAMWAJOWE / wpis z dnia 17 czerwca 2019 (2 kwi 2020)
KIEROWCY Z INDII / wpis z dnia 1 maja 2019 (2 kwi 2020)
SALOON / wpis z dnia 19 kwietnia 2019 (2 kwi 2020)
KRYPTONIM “ELIMINATOR” / wpis z dnia 1 kwietnia 2019 (2 kwi 2020)
NASZA GAMMA LF 02 AC / wpis z dnia 16 marca 2019 (2 kwi 2020)
HISTORIA PEWNEJ REKLAMY / wpis z dnia 4 lutego 2019 (2 kwi 2020)
ZAWODOWA WOLNOŚĆ / wpis z dnia 11 stycznia 2019 (2 kwi 2020)
BLASZANE BĘBENKI / wpis z dnia 21 grudnia 2018 (2 kwi 2020)
TRAMWAJOWY *PAT / wpis z dnia 18 grudnia 2018 (2 kwi 2020)
JADĘ I OBSERWUJĘ / wpis z dnia 10 grudnia 2018 (2 kwi 2020)
MAGICZNA KSIĘGARNIA / wpis z dnia 27 listopada 2018 (2 kwi 2020)
NIEPEŁNOSPRAWNOŚĆ? ŻYJMY BEZ OGRANICZEŃ! / wpis z dnia 9 października 2018 (2 kwi 2020)
SAMO ŻYCIE / wpis z dnia 31 sierpnia 2018 (2 kwi 2020)
LANDARA NA SCENIE / wpis z dnia 26 lipca 2018 (2 kwi 2020)
PODRÓŻ ZA JEDEN UŚMIECH / wpis z dnia 18 czerwca 2018 (2 kwi 2020)
PRAPOCZĄTEK PIERNICZENIA / wpis z dnia 9 czerwca 2018 (2 kwi 2020)
BOMBOWE HISTORIE / wpis z dnia 23 maja 2018 (2 kwi 2020)
TORCIK Z JEDNĄ ŚWIECZKĄ / wpis z dnia 24 kwietnia 2018 (2 kwi 2020)
“KOSMICZNY” JASIU / wpis z dnia 4 kwietnia 2018 (2 kwi 2020)
WŁOSKIE TRAMWAJE W POZNANIU! / wpis z dnia 1 kwietnia 2018 (2 kwi 2020)
BLASKI I CIENIE – BLOGOWANIE / wpis z dnia 12 marca 2018 (2 kwi 2020)
TRAMWAJARKI WCZORAJ, TRAMWAJARKI DZISIAJ / wpis z dnia 7 marca 2018 (2 kwi 2020)
DZIEŃ KOBIET – WALENTYNKI ( do przerwy 0 : 1 ) / wpis z dnia 9 lutego 2018 (2 kwi 2020)
NA BAZARZE TRAMWAJARZE / wpis z dnia 5 lutego 2018 (2 kwi 2020)
DZWONEK BIMBAJARZA – KOSZMAR KIEROWCÓW / wpis z dnia 16 stycznia 2018 (2 kwi 2020)
UZALEŻNIENIA TRAMWAJARZA / wpis z dnia 10 stycznia 2018 (2 kwi 2020)
AZYMUT ZAJEZDNIA – NOCNE DO NABRZEŻA CUMOWANIE! / wpis z dnia 27 grudnia 2017 (2 kwi 2020)
NADZÓR W RUCHU / wpis z dnia 25 listopada 2017 (2 kwi 2020)
UŚMIECH MOTORNICZEGO – MIT CZY RZECZYWISTOŚĆ? / wpis z dnia 28 października 2017 (2 kwi 2020)
PRZESILENIE Z MOTORNICZYM W TLE / wpis z dnia 15 września 2017 (2 kwi 2020)
NIEWYPOWIEDZIANY BOHATER / wpis z dnia 17 sierpnia 2017 (2 kwi 2020)
BŁĘDNE KOŁO / wpis z dnia 7 lipca 2017 (2 kwi 2020)
MIĘSIĘCZNICA MŁODEGO MOTOROWEGO / wpis z dnia 13 czerwca 2017 (2 kwi 2020)