blog background
 
PierniczyMotorniczy: Poznański Bimbajarz
tramwaj,bimba,autobus,motorniczy,kierowca,praca,komunikacja miejska,społeczeństwo,miasto,Poznań
metka_epoznan
MAGICZNA KSIĘGARNIA / wpis z dnia 27 listopada 2018
ok
0
not ok
0
liczba odsłon: 12

Światy równoległe. Czasoprzestrzeń. Czas…

W jednej chwili, te i inne pojęcia fizyczno – filozoficzne owładnęły moim obszarem mózgowym. Kiedy? Gdy przekroczyłem i zamknąłem drzwi księgarni „z Bajki”. Na umówionym spotkaniu stawiliśmy się jako „Motorniczych Trio”. Czyli Ania, Donata i ja. W mroźne i ożywcze listopadowe, późne popołudnie. Nie do końca zdawałem sobie sprawę, co nas czeka. Co się wydarzy. Każde z nas razem, czy też osobno, nigdy nie miało takich doświadczeń. Spotkań z dziećmi pełnych emocji i chętnych do przyjęcia w lekkiej formie wiedzy o naszej pracy motorniczych.

– Niesamowite, Artur Andrus napisał bajkę? Myślałem, że to tylko  kabareciarz i konferansjer?

Zagaiłem sympatyczne opiekunki tego księgarskiego przybytku, odkładając na stolik materiały przygotowane na dzisiejsze spotkanie. Nie czekając na odpowiedź zdumiałem się jeszcze bardziej, gdy pozycje obok zobaczyłem kolejną książkę dla milusińskich autorstwa Marcina Prokopa.

– To ten „drągal” z TVN-u też bajki pisze?

Nie może być. Wyszeptałem pod nosem wpatrując się w ciepłe i pogodne uśmiechy księgarek.

– Okej, to może i czas na mnie? Powiadają, że niezły ze mnie bajkopisarz ;-). Dobra, daje sobie na to 5 lat.

Cichutko wyszeptałem do siebie, pół żartem pół serio ;-).

Rozejrzałem się ponownie w tą majestatyczną przestrzeń. Poczułem się przez chwilę jak w serialu BIBLIOTEKARZE! Podniosła, trudna do opisania, magiczna aura i atmosfera. Jak nie z tego realnego świata. Jakby w jednej chwili, za pstryknięciem palcem znaleźliśmy się w świecie fantasy. Wyrwany z letargu przez właścicielkę panią Krystynę, na chwilę „wracam na ziemię”. Ustalamy koncepcję spotkania z dziećmi. Ostatecznie w propozycjach trzymamy się uzgodnionej konwencji i dodatkowo stawiamy na element improwizacyjny. Oczywiście wodzirejem zostaje gospodarz. Jako goście, podczas pełnej twórczej konwersacji dajemy z siebie wszystko. Do końca, wszystkiego nie pamiętam. Wiem tyle, że to prawie godzinne spotkanie motorniczym „wymknęło się spod kontroli” w pozytywnym rzecz jasna jego aspekcie

Co się działo? Co się wydarzyło?

Nagle wyłaniamy się z zamkniętego pokoju. Przedstawiamy się dzieciom i opiekunom najmłodszych latorośli. Ogromne „gołym okiem” widoczne doświadczenie w obcowaniu z dziećmi pani Krysi daje nam żółtodziobom pozytywnego kopa i zachętę. Po chwili przełamujemy nasze wcześniejsze obawy i rozterki…

Zakładamy odblaskowe kamizelki dzieciakom i przechodzimy do najbardziej klimatycznego pomieszczenia w księgarni.

Siadamy i zaczynamy!

Pytanie, odpowiedź, śmiech, zgiełk i gwar. To wszystko nas otacza, w tej chwili, w tym momencie. Czujemy, że jesteśmy na innej planecie! Wokół ogrom pozytywnych emocji i entuzjazmu. Patrzę na mądre dzieci i nie potrafię ogarnąć, jak cudowne są te następne pokolenia. Jakie one są inteligentne i bystre. Jak dobrą „robotę” wychowawczą wykonują rodzice i wszystkie do tego powołane edukacyjne instytucje. Nieskrywane zdumienie, przy kolejnej pełnej ekspresji dialogowej dyspucie. To właśnie zobaczyłem na „zszokowanych” twarzach moich koleżanek. :-) Sympatyczna atmosfera udziela się wszystkim. Przystępujemy wspólnie do składania tekturowego modelu tramwaju Solaris Tramino. Później rozmawiamy o jego składowych elementach. Wybałuszamy gały ze zdumienia. Dzieci doskonale wiedzą, że pantograf przesyła prądowe paliwo, że obręcze kół są metalowe a nie z gumy. Że tramwaj nie ma kierownicy, że potrafi jechać do tyłu. Podczas dyskursu i nieprzewidywanych zwrotów akcji, koleżanki co rusz zaskakują nowymi pytaniami. Ku radości zebranych na dywanie i siedzących „po turecku” dzieci.

– Jak myślicie kochane dzieci ile waży tramwaj?

Po chwili wspólnymi siłami, metodą prób i błędów, że przeszło 40 ton.

– A czy wiecie ile waży słoń? Kontynuuje rozentuzjazmowana Donata.

Na sali zawrzało. Padają różne propozycje. Krzyki i licytacja. Szybko ustalamy. Dorosły osobnik ma około 5 ton masy ciała. Elementy „początkowej matematyki” pozwalają przy aplauzie i wszechobecnej radości obliczyć, że taki tramwaj waży tyle co 8 dużych słoni!!! :-) Po chwili mały przerywnik. Wstajemy, ustawiamy się każdy za sobą. Tworzymy kolejkę, znaczy się dłuuuuuuuuuuuugi tramwaj…. Dryń, dryń!!! Ruszamy i wesoło śpiewamy zmienioną wersje :

„Jedzie tramwaj z daleka,
Ani chwili nie czeka,
Konduktorze łaskawy,
Zabierz nas do Warszawy!…”

Wracamy na dywanowe siedzisko. Przedstawiamy w dalszej części przystępnym językiem kulisy i cel naszej pracy. Skupiamy się na ciekawostkach i interakcji. Jest ciekawie, twórczo i po części edukacyjnie. Z euforycznego stanu wyprowadza wszystkich właścicielka magicznej księgarni i z nieskrywaną przykrością oznajmia:

– Czas naszego spotkania dobiegł końca.

Wspólnej, pełnej serdecznego powiewu i witalności przygody. Po długim pożegnaniu, otrzymanym upominku książkowym, dziękujemy sobie wzajemnie za tak „inaczej” spędzony czas. Stojąc już na zewnątrz, ogarniający nas ziąb, resetuje chłodnym wiaterkiem nasze pełne emocji głowy. Potrzebujemy chwili, żeby przejść do porządku dziennego. Po wymianie naszych spostrzeżeń i przemyśleń, w dobrych nastrojach się rozstajemy. Po dwóch godzinach wysyłam do koleżanki Anny sms-a.

cyt. ”Wejdź na „fejsa” i wpisz KSIĘGARNIA Z BAJKI…”

Po chwili odpowiedź koleżanki jest chyba najlepszym krótkim podsumowaniem tego wydarzenia:

FAJNIE, WARTO BYŁO, POZDRAWIAM!

WASZE KOMENTARZE
Autor bloga wyłączył możliwość komentowania tego wpisu
avatar
PIERNICZYMOTORNICZY
http://pierniczymotorniczy.pl/.epoznan.pl
RSSsend_message
Nazywam się Krzysztof Żukiewicz. Mieszkam i pracuję w Poznaniu.
Skoro trafiłeś na tego bloga to nieprzypadkowo. Lubisz tramwaje?
Ja także się z nimi zaprzyjaźniłem, mam nadzieję że na dłużej 🙂 .
Jako MOTORNICZY muszę gdzieś odreagować, dlatego przelewam nadmiar emocji na papier.
Być może czytając, inni się uśmiechną w wolnych chwilach od pracy, bo za sterem to już nam tak wcale nie do śmiechu…Gdy to mi nie pomaga, nie wystarcza, to wyskakuje z “mpkowskiego stroju” i biegnę niczym Tom Hanks z kultowego filmu Forrest Gump ;-). Wysiłek a w zamian pozytywne endorfiny to najlepsza odtrutka dla każdej stresogennej dziedziny pracy do której prowadzenie pojazdu szynowego na pewno się zalicza.

Jaki jest cel tego bloga?

Przybliżyć możliwie przystępnie, bez zbędnej napinki i w różnych “odcieniach” charakter naszej pracy.
“Efektem ubocznym” bloga jest pokazanie, że jesteśmy normalnymi ludźmi i jak wszyscy idziemy do pracy, a następnie pragniemy także wrócić do swoich domów uśmiechnięci jak większość przez nas przewożonych pasażerów 😀 .
Przeczytaj chociaż jeden z tych “wydumań”. Jeżeli nawet warga lub brew Tobie nie drgnie,
to szkoda czasu na czytanie kolejnych
POLECANE STRONY
www.pierniczymotorniczy.pl
ARCHIWUM WPISÓW
DREDZIARZOWI TEŻ WŁOSY DĘBA STAJĄ (30 wrz 2020)
DAMULA, LAKUMBA, DIGIDI I INNE TRAMWAJOWE POJĘCIA – ZAKLĘCIA / wpis z dnia 11 sierpnia 2020 (30 wrz 2020)
WORLD BLOOD DONOR DAY (15 cze 2020)
ŚLEDZIKI I BERMUDY Z OPASŁEGO SEGREGATORA (27 maj 2020)
HALUNY I ŻYCIOWY HORROR (2 kwi 2020)
TRZY W JEDNYM / wpis z dnia 3 marca 2020 (2 kwi 2020)
T ak K oleżanki K oledzy F itness / wpis z dnia 2 lutego 2020 (2 kwi 2020)
DWIE STRONY MEDALU / wpis z dnia 3 stycznia 2020 (2 kwi 2020)
OCH, KAROL / wpis z dnia 10 grudnia 2019 (2 kwi 2020)
JESIENNE TOROWISKO / wpis z dnia 30 października 2019 (2 kwi 2020)
KIM JEST MOTORNICZY? / wpis z dnia 9 października 2019 (2 kwi 2020)
POKIWKA / wpis z dnia 2 września 2019 (2 kwi 2020)
KURTYNA / wpis z dnia 4 sierpnia 2019 (2 kwi 2020)
WE ARE THE CHAMPIONS / wpis z dnia 25 lipca 2019 (2 kwi 2020)
NOCNE LINIE TRAMWAJOWE / wpis z dnia 17 czerwca 2019 (2 kwi 2020)
KIEROWCY Z INDII / wpis z dnia 1 maja 2019 (2 kwi 2020)
SALOON / wpis z dnia 19 kwietnia 2019 (2 kwi 2020)
KRYPTONIM “ELIMINATOR” / wpis z dnia 1 kwietnia 2019 (2 kwi 2020)
NASZA GAMMA LF 02 AC / wpis z dnia 16 marca 2019 (2 kwi 2020)
HISTORIA PEWNEJ REKLAMY / wpis z dnia 4 lutego 2019 (2 kwi 2020)
ZAWODOWA WOLNOŚĆ / wpis z dnia 11 stycznia 2019 (2 kwi 2020)
BLASZANE BĘBENKI / wpis z dnia 21 grudnia 2018 (2 kwi 2020)
TRAMWAJOWY *PAT / wpis z dnia 18 grudnia 2018 (2 kwi 2020)
JADĘ I OBSERWUJĘ / wpis z dnia 10 grudnia 2018 (2 kwi 2020)
MAGICZNA KSIĘGARNIA / wpis z dnia 27 listopada 2018 (2 kwi 2020)
NIEPEŁNOSPRAWNOŚĆ? ŻYJMY BEZ OGRANICZEŃ! / wpis z dnia 9 października 2018 (2 kwi 2020)
SAMO ŻYCIE / wpis z dnia 31 sierpnia 2018 (2 kwi 2020)
LANDARA NA SCENIE / wpis z dnia 26 lipca 2018 (2 kwi 2020)
PODRÓŻ ZA JEDEN UŚMIECH / wpis z dnia 18 czerwca 2018 (2 kwi 2020)
PRAPOCZĄTEK PIERNICZENIA / wpis z dnia 9 czerwca 2018 (2 kwi 2020)
BOMBOWE HISTORIE / wpis z dnia 23 maja 2018 (2 kwi 2020)
TORCIK Z JEDNĄ ŚWIECZKĄ / wpis z dnia 24 kwietnia 2018 (2 kwi 2020)
“KOSMICZNY” JASIU / wpis z dnia 4 kwietnia 2018 (2 kwi 2020)
WŁOSKIE TRAMWAJE W POZNANIU! / wpis z dnia 1 kwietnia 2018 (2 kwi 2020)
BLASKI I CIENIE – BLOGOWANIE / wpis z dnia 12 marca 2018 (2 kwi 2020)
TRAMWAJARKI WCZORAJ, TRAMWAJARKI DZISIAJ / wpis z dnia 7 marca 2018 (2 kwi 2020)
DZIEŃ KOBIET – WALENTYNKI ( do przerwy 0 : 1 ) / wpis z dnia 9 lutego 2018 (2 kwi 2020)
NA BAZARZE TRAMWAJARZE / wpis z dnia 5 lutego 2018 (2 kwi 2020)
DZWONEK BIMBAJARZA – KOSZMAR KIEROWCÓW / wpis z dnia 16 stycznia 2018 (2 kwi 2020)
UZALEŻNIENIA TRAMWAJARZA / wpis z dnia 10 stycznia 2018 (2 kwi 2020)
AZYMUT ZAJEZDNIA – NOCNE DO NABRZEŻA CUMOWANIE! / wpis z dnia 27 grudnia 2017 (2 kwi 2020)
NADZÓR W RUCHU / wpis z dnia 25 listopada 2017 (2 kwi 2020)
UŚMIECH MOTORNICZEGO – MIT CZY RZECZYWISTOŚĆ? / wpis z dnia 28 października 2017 (2 kwi 2020)
PRZESILENIE Z MOTORNICZYM W TLE / wpis z dnia 15 września 2017 (2 kwi 2020)
NIEWYPOWIEDZIANY BOHATER / wpis z dnia 17 sierpnia 2017 (2 kwi 2020)
BŁĘDNE KOŁO / wpis z dnia 7 lipca 2017 (2 kwi 2020)
MIĘSIĘCZNICA MŁODEGO MOTOROWEGO / wpis z dnia 13 czerwca 2017 (2 kwi 2020)