blog background
 
PierniczyMotorniczy: Poznański Bimbajarz
tramwaj,bimba,autobus,motorniczy,kierowca,praca,komunikacja miejska,społeczeństwo,miasto,Poznań
metka_epoznan
NOCNE LINIE TRAMWAJOWE / wpis z dnia 17 czerwca 2019
ok
0
not ok
0
liczba odsłon: 20
– Krzysztof, jaki będzie twój następny wpis blogowy?
– Mam zamiar wreszcie napisać o Waldku Łosiaku! Podekscytowany odpowiedziałem koleżance Izie podczas treningowo-rekreacyjnego rowerowego wypadu poza miasto.
– Przepraszam, ale nie znam, kto to taki?
– Nawet dobrze się składa. Fakt, że jako Motorowa z innej Zajezdni o tej ikonie poznańskiej nocnej linii tramwajowej nie słyszałaś pozwoli mi Tobie jak i innym przybliżyć sylwetkę tego niesamowitego człowieka. Pasjonata, oddanego bezgranicznie swojej pracy. Oznajmiając to jednocześnie podkręciłem tempo, celem urwania wątku i niewyjawienia przedwcześnie szczegółów…

Pracownicze pomniki

Waldemar Łosiak w 2019 roku, w miesiącu wrześniu będzie obchodził 30-lecie swojej pracy jako Motorniczy w Poznaniu. No niby nic nadzwyczajnego. Do stażowych zakładowych rekordzistów jeszcze daleko, ale pewne jest stażowe podium na nocnych liniach tramwajowych w Pyrlandii. Piętnaście lat w nocnej tramwajowej służbie! Nadal mało imponujące? No to dodam, że na chorobowym nigdy nie był. Ten 51-latek, żonaty, ojciec dwójki dzieci, Poznaniak z krwi i kości, to tytan pracy. Łatwiej będzie zdefiniować – pracoholik. Przy tym zdyscyplinowany, wymagający dużo od siebie ale i też od innych. Chwile relaksu przeznacza na rozbudowę przyszłościowej emerytalnej działki. Chętnie także słucha muzykę. Lubi aktywny sport, najbliższy sercu jest mu rower. Ponad wszystko jest jednak zapalonym piłkarskim kibicem. Dla zobaczenia w akcji piłkarzy „Kolejorza” jest w stanie poświęcić resztki swojego wolnego czasu :-).

Namaszczony Tramwajarz

W domu, bardzo wcześnie rozpoczął się proces „infekcyjno-wirusowy”. Jako 6-latek z zapartym tchem wysłuchiwał przeróżnych, barwnych opowieści przedstawianych podczas wspólnych rodzinnych posiłków. Ogromny wpływ na dorastającego Waldka miał dziadek. W MPK był spawaczem, oraz wuj który był kierowcą potocznie zwanych „ogórków”*. Zarazili oni skutecznie tego oseska swoimi pracowniczymi przygodami. Zabierany od najmłodszych lat do pracy, poznawał w praktyce tajniki różnych zawodów oraz profesji a także strukturę i specyfikę firmy. Imponował młodzieńcowi zwłaszcza stryjek który miał status dwuzawodowca, kierującego tramwajem i autobusem. Nawet ciocia dołożyła swoje „trzy grosze” pozwalając na zabawę kasownikami typu Krab na ulicy Pustej.
Jakby tego było mało, kolejny wujek był tokarzem na nieistniejącej już Zajezdni Gajowa. Ooooo tak… ten młody chłopaczek, był już w tym wieku branżową tematyką „nasączony jak gąbka”. ;-) Ten ciekawy, pokoleniowy rys historyczny miał swoje odzwierciedlenie w albumie na 135-lecie MPK Poznań, gdzie Łosiakowi poświęcono osobny rozdział.

Przebojowy początek

Łosiak po ukończeniu Zasadniczej Szkoły Zawodowej przy ZNTK w Poznaniu chciał być maszynistą. Ambitne plany skomplikowała obowiązkowa służba wojskowa. Z wyuczonym fachem mechanika silników spalinowych wraca po wojsku do Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego. Firma podupada. Na Kolei nastał trudny czas restrukturyzacji i przemian. Po rozmowie z wujami z MPK postanawia wstąpić w szeregi nowej firmy. W lipcu 1989 roku rozpoczął kurs na pozwolenie tramwajowe. Zanim pierwszego września zameldował się na Zajezdni Gajowa, przez miesiąc czasu poznawał tam Dział Techniczno – Gospodarczy.
Taki dzień pamięta każdy Motorniczy. Swój liniowy debiut. Ten 21-latek rusza z torów odstawczych na Rondzie Rataje linią numer 16, taborem jakże jeszcze wtedy powszechnym w całej tramwajowej Polsce – Konstal typu N, dwuwagonowym o numerze bocznym 666.
Po półrocznej przygodzie na torowisku, z „zydelka” duży awans taborowy na nowocześniejszy Konstal 102. Aby dostąpić zaszczytu przesiadki na Konstal 105, zgodnie z ówczesnymi zakładowymi ustaleniami trzeba było wykazać się 2-letnim stażem. Wyróżniony Waldemar uprawnienia na „105”-tki zdobył już po roku :-).

Pasjonat z ambicjami

Gdy zawiązała się inicjatywa powstania Klubu Miłośników Pojazdów Szynowych, nie wahał się ani chwili. Legitymacja członkowska z numerem 29 została wydana. Pierwsze 5 lat działalności to maksymalne zaangażowanie Waldka dla Miłośników. Oczywiście po godzinach, społecznie.
Wraz z Zarządem Klubu i jego liderem Krzyśkiem rozkręcają tematy wycieczkowe zabytkowym taborem. Aktywowanie linii nr „0”, opracowywanie tras linii turystycznych. Pomysły te na stałe wpisały się w kalendarz miejskiego przewoźnika. Dodatkowo promowanie indywidualnych i grupowych zamówień przewozowych po mieście. Aktualnie, oprócz podstawowych obowiązków służbowych, skupia się głownie na gromadzeniu pamiątek historycznych o poznańskim MPK. Zainspirowany wydawnictwem Kolpress / Lokomotywy spalinowe produkcji HCP serii: SP 45, SU 46, SP 47 autorstwa Marka Ćwikły i Pawła Terczyńskiego, dąży do realizacji celu. Jest nim wydanie książki w której chciałby usystematyzować i scharakteryzować poznański tabor tramwajowy. Przez ostatnie lata sukcesywnie kompletuje materiały do realizacji tego marzenia. Tramwajowym przedziałem wagonów 1880-1950 rok zajmuje się Grzegorz. Od 1950 roku po lata współczesne, ten okres to działka pomysłodawcy tego przedsięwzięcia. Warto nadmienić, że ogrom zebranej dokumentacji, także w tematyce autobusowej „zmusił” Waldka do przekazania swoich zbiorów innemu pasjonatowi Maciejowi. Po wydaniu książki chciałby aby wszystkie zapiski, fotodokumentacja i pamiątki trafiły do mającego powstać Muzeum na Zajezdni Madalińskiego, aktualnej siedziby KMPS.

Dlaczego ZWIERZAK?

Zapytany, uśmiecha się pod nosem ;-). – To nie tak jak większość sądzi, nie w pracy to przezwisko wymyślono. Ono z nad polskiego morza aż przybyło. Dokładnie z „pracowniczych wakacji” w Pogorzelicy. Byłem tam z wujem. Podczas posiłku na stołówce, panie z kuchni najwyraźniej nazwały po imieniu to co zobaczyły, doceniając wachlarz naszych wizualnych walorów. Ochrzciły nas bez zająknięcia. Wuj od tego czasu to Gonzo, a ja zostałem Zwierzakiem, jak popularne postacie z serialu The Muppet Show :-)!

Nocna linia

Nocna 14-tka obsługiwana była na przestrzeni lat przez wieloraki tabor. Od potocznych Helmutów, przez Holendry i Konstale. Obecna linia „nocnych marków” numer 201 to już zdecydowanie nowoczesny tabor ; Beta, Tatra, Combino, Solaris a w planie także Gamma. W 2004 roku gdy na stałe zagościł na tramwajowych nocnych liniach, chcąc nie chcąc stał się „twarzą” tej nielicznej, wyselekcjonowanej grupy. Koordynuje i ustala z kolegami grafik zmian na zasadach porozumienia. Pamięta jak z 18-tego na 19-tego listopada 1991 roku wyruszyły w Poznaniu ostatnie nocne linie numer 8 i 9. Nieprzerwanie istniejąca od lat 50-tych ubiegłego stulecia nocna linia tramwajowa w Poznaniu na 6 lat zostaje zawieszona i zastąpiona nocną komunikacją autobusową. W 1997 roku po oddaniu do użytku bezkolizyjnego odcinka trasy Poznańskiego Szybkiego Tramwaju mieszkańcy dzielnicy Piątkowo z pętlą na Osiedlu Sobieskiego cieszyli się podwójnie. Z ponownej reaktywacji linii nocnej i wydłużonej trasy. Zapytany Łosiak o niebezpieczeństwa wynikające z nocnej zmiany, wylicza.
– Negatywna kreatywność podchmielonej młodzieży wymuszała w wagonach zmianę siedzisk na wandaloodporne, zamiast żarówek pojawiały się świetlówki, z taboru dwuczłonowego zrezygnowano z obawy na możliwość rozszczepienia wagonów, zainstalowano w pojazdach system monitorujący. Nagminne rozrywanie drzwi i wyłączanie bezpieczników. Pomysłowość w rozbrajaniu wagonów nie miała granic… Z nostalgią wspomina okres, a był taki czas jak na nocnych liniach jeździło zgrupowanych kilku lub kilkunastu kontrolerów biletów plus dodatkowo policjant. – Porządek, brak problemów, baaa nawet nikt nie odważył się jeździć na „gapę”. Dla niesfornych „kozaków” kończyło się czasami tragicznym finansowo „double-double”. Czyli mandatem za jazdę bez biletu i dodatkowo za spożywanie alkoholu w miejscu publicznym.
– Są dni, że bywa też zabawnie, można pozwolić sobie na więcej. W sylwestrową noc potańczyć w tramwaju w rytm muzyki, lub wioząc młodzież na większe miejskie lub studenckie imprezy zorganizowane ;-) - zdradza Waldemar.
– Lubię swoją pracę. Bardziej pasuje słowo służba. Człowiek ma poczucie, że jest potrzebny. Z wyczuwalnym żalem w głosie kontynuuje.
– Kiedyś ludzie byli inni, bardziej towarzyscy i otwarci. Do pracy przychodziło się wcześniej pogadać, po służbie wspólne piwko. Byliśmy jak wielka jedna rodzina. Dzisiaj? To umiera. Ludzie z młodszego pokolenia są inni, wyobcowani, pochłonięci swoim i wirtualnym światem. Brak więzi, chęci wymiany doświadczeń. No cóż… – tłumaczy Łosiak.

Możesz pomóc

Jeżeli chciałbyś skontaktować się bezpośrednio z Waldemarem Łosiakiem. Porozmawiać o tematyce tramwajowej. Przekazać, wymienić lub udostępnić historyczną dokumentacje, napisz do niego na maila: [email protected]

WASZE KOMENTARZE
Autor bloga wyłączył możliwość komentowania tego wpisu
avatar
PIERNICZYMOTORNICZY
http://pierniczymotorniczy.pl/.epoznan.pl
RSSsend_message
Nazywam się Krzysztof Żukiewicz. Mieszkam i pracuję w Poznaniu.
Skoro trafiłeś na tego bloga to nieprzypadkowo. Lubisz tramwaje?
Ja także się z nimi zaprzyjaźniłem, mam nadzieję że na dłużej 🙂 .
Jako MOTORNICZY muszę gdzieś odreagować, dlatego przelewam nadmiar emocji na papier.
Być może czytając, inni się uśmiechną w wolnych chwilach od pracy, bo za sterem to już nam tak wcale nie do śmiechu…Gdy to mi nie pomaga, nie wystarcza, to wyskakuje z “mpkowskiego stroju” i biegnę niczym Tom Hanks z kultowego filmu Forrest Gump ;-). Wysiłek a w zamian pozytywne endorfiny to najlepsza odtrutka dla każdej stresogennej dziedziny pracy do której prowadzenie pojazdu szynowego na pewno się zalicza.

Jaki jest cel tego bloga?

Przybliżyć możliwie przystępnie, bez zbędnej napinki i w różnych “odcieniach” charakter naszej pracy.
“Efektem ubocznym” bloga jest pokazanie, że jesteśmy normalnymi ludźmi i jak wszyscy idziemy do pracy, a następnie pragniemy także wrócić do swoich domów uśmiechnięci jak większość przez nas przewożonych pasażerów 😀 .
Przeczytaj chociaż jeden z tych “wydumań”. Jeżeli nawet warga lub brew Tobie nie drgnie,
to szkoda czasu na czytanie kolejnych
POLECANE STRONY
www.pierniczymotorniczy.pl
ARCHIWUM WPISÓW
DREDZIARZOWI TEŻ WŁOSY DĘBA STAJĄ (30 wrz 2020)
DAMULA, LAKUMBA, DIGIDI I INNE TRAMWAJOWE POJĘCIA – ZAKLĘCIA / wpis z dnia 11 sierpnia 2020 (30 wrz 2020)
WORLD BLOOD DONOR DAY (15 cze 2020)
ŚLEDZIKI I BERMUDY Z OPASŁEGO SEGREGATORA (27 maj 2020)
HALUNY I ŻYCIOWY HORROR (2 kwi 2020)
TRZY W JEDNYM / wpis z dnia 3 marca 2020 (2 kwi 2020)
T ak K oleżanki K oledzy F itness / wpis z dnia 2 lutego 2020 (2 kwi 2020)
DWIE STRONY MEDALU / wpis z dnia 3 stycznia 2020 (2 kwi 2020)
OCH, KAROL / wpis z dnia 10 grudnia 2019 (2 kwi 2020)
JESIENNE TOROWISKO / wpis z dnia 30 października 2019 (2 kwi 2020)
KIM JEST MOTORNICZY? / wpis z dnia 9 października 2019 (2 kwi 2020)
POKIWKA / wpis z dnia 2 września 2019 (2 kwi 2020)
KURTYNA / wpis z dnia 4 sierpnia 2019 (2 kwi 2020)
WE ARE THE CHAMPIONS / wpis z dnia 25 lipca 2019 (2 kwi 2020)
NOCNE LINIE TRAMWAJOWE / wpis z dnia 17 czerwca 2019 (2 kwi 2020)
KIEROWCY Z INDII / wpis z dnia 1 maja 2019 (2 kwi 2020)
SALOON / wpis z dnia 19 kwietnia 2019 (2 kwi 2020)
KRYPTONIM “ELIMINATOR” / wpis z dnia 1 kwietnia 2019 (2 kwi 2020)
NASZA GAMMA LF 02 AC / wpis z dnia 16 marca 2019 (2 kwi 2020)
HISTORIA PEWNEJ REKLAMY / wpis z dnia 4 lutego 2019 (2 kwi 2020)
ZAWODOWA WOLNOŚĆ / wpis z dnia 11 stycznia 2019 (2 kwi 2020)
BLASZANE BĘBENKI / wpis z dnia 21 grudnia 2018 (2 kwi 2020)
TRAMWAJOWY *PAT / wpis z dnia 18 grudnia 2018 (2 kwi 2020)
JADĘ I OBSERWUJĘ / wpis z dnia 10 grudnia 2018 (2 kwi 2020)
MAGICZNA KSIĘGARNIA / wpis z dnia 27 listopada 2018 (2 kwi 2020)
NIEPEŁNOSPRAWNOŚĆ? ŻYJMY BEZ OGRANICZEŃ! / wpis z dnia 9 października 2018 (2 kwi 2020)
SAMO ŻYCIE / wpis z dnia 31 sierpnia 2018 (2 kwi 2020)
LANDARA NA SCENIE / wpis z dnia 26 lipca 2018 (2 kwi 2020)
PODRÓŻ ZA JEDEN UŚMIECH / wpis z dnia 18 czerwca 2018 (2 kwi 2020)
PRAPOCZĄTEK PIERNICZENIA / wpis z dnia 9 czerwca 2018 (2 kwi 2020)
BOMBOWE HISTORIE / wpis z dnia 23 maja 2018 (2 kwi 2020)
TORCIK Z JEDNĄ ŚWIECZKĄ / wpis z dnia 24 kwietnia 2018 (2 kwi 2020)
“KOSMICZNY” JASIU / wpis z dnia 4 kwietnia 2018 (2 kwi 2020)
WŁOSKIE TRAMWAJE W POZNANIU! / wpis z dnia 1 kwietnia 2018 (2 kwi 2020)
BLASKI I CIENIE – BLOGOWANIE / wpis z dnia 12 marca 2018 (2 kwi 2020)
TRAMWAJARKI WCZORAJ, TRAMWAJARKI DZISIAJ / wpis z dnia 7 marca 2018 (2 kwi 2020)
DZIEŃ KOBIET – WALENTYNKI ( do przerwy 0 : 1 ) / wpis z dnia 9 lutego 2018 (2 kwi 2020)
NA BAZARZE TRAMWAJARZE / wpis z dnia 5 lutego 2018 (2 kwi 2020)
DZWONEK BIMBAJARZA – KOSZMAR KIEROWCÓW / wpis z dnia 16 stycznia 2018 (2 kwi 2020)
UZALEŻNIENIA TRAMWAJARZA / wpis z dnia 10 stycznia 2018 (2 kwi 2020)
AZYMUT ZAJEZDNIA – NOCNE DO NABRZEŻA CUMOWANIE! / wpis z dnia 27 grudnia 2017 (2 kwi 2020)
NADZÓR W RUCHU / wpis z dnia 25 listopada 2017 (2 kwi 2020)
UŚMIECH MOTORNICZEGO – MIT CZY RZECZYWISTOŚĆ? / wpis z dnia 28 października 2017 (2 kwi 2020)
PRZESILENIE Z MOTORNICZYM W TLE / wpis z dnia 15 września 2017 (2 kwi 2020)
NIEWYPOWIEDZIANY BOHATER / wpis z dnia 17 sierpnia 2017 (2 kwi 2020)
BŁĘDNE KOŁO / wpis z dnia 7 lipca 2017 (2 kwi 2020)
MIĘSIĘCZNICA MŁODEGO MOTOROWEGO / wpis z dnia 13 czerwca 2017 (2 kwi 2020)