blog background
 
PierniczyMotorniczy: Poznański Bimbajarz
tramwaj,bimba,autobus,motorniczy,kierowca,praca,komunikacja miejska,społeczeństwo,miasto,Poznań
metka_epoznan
POKIWKA / wpis z dnia 2 września 2019
ok
0
not ok
0
liczba odsłon: 38

Będzie tego rok z okładem, kiedy załatwiałem jakieś prywatne sprawy w okolicach Ronda Śródka. Czekając na przystanku, widzę jak z przyjeżdżającego Helmuta kiwa Krzysztof. Cykl świateł stały i zawsze w tym miejscu długi ;-). Zagaiłem.

– Słuchaj Krzysztofie, fanka małżonka pyta kiedy kolejny wpis blogowy? A ja dodam od siebie – o czym tym razem?

 – Ciężko mi znaleźć czas, ale napiszę o fenomenie „tramwajowego poznańskiego pozdrowienia”.

 – Czekam z niecierpliwością i do zobaczenia – odparłem.

Pionowa kreska na sygnalizatorze zakończyła dość szybko tą króciutką rozmowę… Czas mija nieubłaganie. Cierpliwość ma przecież swoje granice :-). Zbyt dużo ma facet na głowie – pomyślałem.

Może jednak poruszę ten ciekawy aspekt socjologiczny swoim spojrzeniem.

Na dobre swoją przygodę z miejskimi środkami komunikacji zacząłem od piątej klasy szkoły podstawowej. Musiałem przemierzyć połowę miasta aby z Rataj dojechać w okolice lodowiska „Bogdanka”. Później, po zmianie lokalizacji edukacyjnego przybytku trzeba było dotrzeć do skrzyżowania ulic Solna / Aleja Niepodległości. Pamiętam, jakby to było wczoraj. Swoją zaciętość w ciągłym udowadnianiu sobie, że żaden tramwaj i autobus trampkarzowi nie ucieknie! :-) Zadowolony, wsiadając do pojazdu zerkałem jak większość młodzieńców do kabiny prowadzącego. Mija przeszło 30 lat od tamtych szkolnych podróży po mieście. Jedno się nie zmieniło. Jakiś trudno definiowalny wobec siebie – szacunek i serdeczność naszych motorniczych i kierowców zbiorowej komunikacji miejskiej. Do momentu kiedy poprowadziłem samodzielnie „żelaznego rumaka” zdążyłem odwiedzić wiele mniejszych i większych miast w Polsce i Europie. Także takich z torowiskami.

Gdy w październiku 2017 roku napisałem na łamach bloga o „UŚMIECH MOTORNICZEGO – MIT CZY RZECZYWISTOŚĆ?”, już wtedy miałem w zamyśle także ten swoisty fenomen.

WZAJEMNEGO POZDROWIENIA PODCZAS JAZDY!

Obecnie subiektywna ocena tego zjawiska przychodzi o wiele łatwiej. Z taką intensywnością, wyczuwalną sympatią, spontanem i naturalnością nie spotkałem się nigdzie indziej, tylko na poznańskim komunikacyjnym szlaku! Próbuję zrozumieć. Różnorodność ludzkich charakterów, postaw wobec siebie i podejścia do obowiązków zawodowych mogłaby być przeszkodą. Ale nie są. Gdzieś ukryte wzajemne animozje, konflikty i utarczki są nieodzowne w dużym skupisku pracowniczym. Ruszamy swoimi maszynami i jak za dotknięciem „czarodziejskiej różdżki” zapominamy o tym. Po wielokroć podczas pokonywania trasy, wzajemnie się pozdrawiamy. I nich mi ktoś to racjonalnie wyjaśni? ;-)

Z przyzwyczajenia? Bo tak wypada? Z czego to wynika?

Dlaczego właśnie MY, tramwajarze i autobusiarze z Poznania w taki szczególny sposób potrafimy się „ciągle” pozdrawiać?

Nie znam odpowiedzi na powyższe pytania. Siląc się na próbę analizy tej „serdeczności” dobrnąłem do braku konstruktywnego wytłumaczenia. Szukam jednak przesłanek.

Czy to, że nasza codzienna służba, wielogodzinne krążenie po mieście, niby w otoczeniu ludzkim, z pasażerami, ale jednak samotnie. Czy może to, że na końcówkach pozostaje tak niewiele czasu na to żeby chociaż chwilę porozmawiać. A może wynika to z wzajemnego, zwykłego szacunku i poszanowania do wykonywanej przez nas niełatwej i odpowiedzialnej pracy. Naprawdę, nie mam pojęcia…

Uwielbiam ten moment w naszej pasażerskiej posłudze, gdy wyświetla się na panelu napis; ZJAZD DO ZAJEZDNI, lub jak mijam motorniczych z wspomnianym napisem na czołowym tramwajowym wyświetlaczu. Wtedy tytułowa „POKIWKA” ma wyjątkowy wymiar. Okraszona często także dodatkowym „z migacza” pożegnaniem. Pomimo zmęczenia, właśnie wtedy dostajemy dodatkowego „kopa” i cieszymy się, że kolejny dzień mija bezpiecznie i bezproblemowo. Można pracować 2 miesiące albo 20 lat, ale według mojej oceny najrozsądniejsze podejście do naszej profesji to –

JESTEM TAK DOBRY, JAK DOBRA BYŁA MOJA OSTATNIA ZMIANA

A „POKIWKA”?

Niech trwa, niech się nigdy nie skończy. W dobrej atmosferze i wzajemnej życzliwości godziny naszej pracy mijają o wiele przyjemniej i szybciej!

WASZE KOMENTARZE
Autor bloga wyłączył możliwość komentowania tego wpisu
avatar
PIERNICZYMOTORNICZY
http://pierniczymotorniczy.pl/.epoznan.pl
RSSsend_message
Nazywam się Krzysztof Żukiewicz. Mieszkam i pracuję w Poznaniu.
Skoro trafiłeś na tego bloga to nieprzypadkowo. Lubisz tramwaje?
Ja także się z nimi zaprzyjaźniłem, mam nadzieję że na dłużej 🙂 .
Jako MOTORNICZY muszę gdzieś odreagować, dlatego przelewam nadmiar emocji na papier.
Być może czytając, inni się uśmiechną w wolnych chwilach od pracy, bo za sterem to już nam tak wcale nie do śmiechu…Gdy to mi nie pomaga, nie wystarcza, to wyskakuje z “mpkowskiego stroju” i biegnę niczym Tom Hanks z kultowego filmu Forrest Gump ;-). Wysiłek a w zamian pozytywne endorfiny to najlepsza odtrutka dla każdej stresogennej dziedziny pracy do której prowadzenie pojazdu szynowego na pewno się zalicza.

Jaki jest cel tego bloga?

Przybliżyć możliwie przystępnie, bez zbędnej napinki i w różnych “odcieniach” charakter naszej pracy.
“Efektem ubocznym” bloga jest pokazanie, że jesteśmy normalnymi ludźmi i jak wszyscy idziemy do pracy, a następnie pragniemy także wrócić do swoich domów uśmiechnięci jak większość przez nas przewożonych pasażerów 😀 .
Przeczytaj chociaż jeden z tych “wydumań”. Jeżeli nawet warga lub brew Tobie nie drgnie,
to szkoda czasu na czytanie kolejnych
POLECANE STRONY
www.pierniczymotorniczy.pl
ARCHIWUM WPISÓW
DREDZIARZOWI TEŻ WŁOSY DĘBA STAJĄ (30 wrz 2020)
DAMULA, LAKUMBA, DIGIDI I INNE TRAMWAJOWE POJĘCIA – ZAKLĘCIA / wpis z dnia 11 sierpnia 2020 (30 wrz 2020)
WORLD BLOOD DONOR DAY (15 cze 2020)
ŚLEDZIKI I BERMUDY Z OPASŁEGO SEGREGATORA (27 maj 2020)
HALUNY I ŻYCIOWY HORROR (2 kwi 2020)
TRZY W JEDNYM / wpis z dnia 3 marca 2020 (2 kwi 2020)
T ak K oleżanki K oledzy F itness / wpis z dnia 2 lutego 2020 (2 kwi 2020)
DWIE STRONY MEDALU / wpis z dnia 3 stycznia 2020 (2 kwi 2020)
OCH, KAROL / wpis z dnia 10 grudnia 2019 (2 kwi 2020)
JESIENNE TOROWISKO / wpis z dnia 30 października 2019 (2 kwi 2020)
KIM JEST MOTORNICZY? / wpis z dnia 9 października 2019 (2 kwi 2020)
POKIWKA / wpis z dnia 2 września 2019 (2 kwi 2020)
KURTYNA / wpis z dnia 4 sierpnia 2019 (2 kwi 2020)
WE ARE THE CHAMPIONS / wpis z dnia 25 lipca 2019 (2 kwi 2020)
NOCNE LINIE TRAMWAJOWE / wpis z dnia 17 czerwca 2019 (2 kwi 2020)
KIEROWCY Z INDII / wpis z dnia 1 maja 2019 (2 kwi 2020)
SALOON / wpis z dnia 19 kwietnia 2019 (2 kwi 2020)
KRYPTONIM “ELIMINATOR” / wpis z dnia 1 kwietnia 2019 (2 kwi 2020)
NASZA GAMMA LF 02 AC / wpis z dnia 16 marca 2019 (2 kwi 2020)
HISTORIA PEWNEJ REKLAMY / wpis z dnia 4 lutego 2019 (2 kwi 2020)
ZAWODOWA WOLNOŚĆ / wpis z dnia 11 stycznia 2019 (2 kwi 2020)
BLASZANE BĘBENKI / wpis z dnia 21 grudnia 2018 (2 kwi 2020)
TRAMWAJOWY *PAT / wpis z dnia 18 grudnia 2018 (2 kwi 2020)
JADĘ I OBSERWUJĘ / wpis z dnia 10 grudnia 2018 (2 kwi 2020)
MAGICZNA KSIĘGARNIA / wpis z dnia 27 listopada 2018 (2 kwi 2020)
NIEPEŁNOSPRAWNOŚĆ? ŻYJMY BEZ OGRANICZEŃ! / wpis z dnia 9 października 2018 (2 kwi 2020)
SAMO ŻYCIE / wpis z dnia 31 sierpnia 2018 (2 kwi 2020)
LANDARA NA SCENIE / wpis z dnia 26 lipca 2018 (2 kwi 2020)
PODRÓŻ ZA JEDEN UŚMIECH / wpis z dnia 18 czerwca 2018 (2 kwi 2020)
PRAPOCZĄTEK PIERNICZENIA / wpis z dnia 9 czerwca 2018 (2 kwi 2020)
BOMBOWE HISTORIE / wpis z dnia 23 maja 2018 (2 kwi 2020)
TORCIK Z JEDNĄ ŚWIECZKĄ / wpis z dnia 24 kwietnia 2018 (2 kwi 2020)
“KOSMICZNY” JASIU / wpis z dnia 4 kwietnia 2018 (2 kwi 2020)
WŁOSKIE TRAMWAJE W POZNANIU! / wpis z dnia 1 kwietnia 2018 (2 kwi 2020)
BLASKI I CIENIE – BLOGOWANIE / wpis z dnia 12 marca 2018 (2 kwi 2020)
TRAMWAJARKI WCZORAJ, TRAMWAJARKI DZISIAJ / wpis z dnia 7 marca 2018 (2 kwi 2020)
DZIEŃ KOBIET – WALENTYNKI ( do przerwy 0 : 1 ) / wpis z dnia 9 lutego 2018 (2 kwi 2020)
NA BAZARZE TRAMWAJARZE / wpis z dnia 5 lutego 2018 (2 kwi 2020)
DZWONEK BIMBAJARZA – KOSZMAR KIEROWCÓW / wpis z dnia 16 stycznia 2018 (2 kwi 2020)
UZALEŻNIENIA TRAMWAJARZA / wpis z dnia 10 stycznia 2018 (2 kwi 2020)
AZYMUT ZAJEZDNIA – NOCNE DO NABRZEŻA CUMOWANIE! / wpis z dnia 27 grudnia 2017 (2 kwi 2020)
NADZÓR W RUCHU / wpis z dnia 25 listopada 2017 (2 kwi 2020)
UŚMIECH MOTORNICZEGO – MIT CZY RZECZYWISTOŚĆ? / wpis z dnia 28 października 2017 (2 kwi 2020)
PRZESILENIE Z MOTORNICZYM W TLE / wpis z dnia 15 września 2017 (2 kwi 2020)
NIEWYPOWIEDZIANY BOHATER / wpis z dnia 17 sierpnia 2017 (2 kwi 2020)
BŁĘDNE KOŁO / wpis z dnia 7 lipca 2017 (2 kwi 2020)
MIĘSIĘCZNICA MŁODEGO MOTOROWEGO / wpis z dnia 13 czerwca 2017 (2 kwi 2020)