blog background
 
akodymos: Neopoganizm alla polacca
kościół, radio maryja, Rydzyk
metka_epoznan
Kto niszczy polski Kościół
ok
530
not ok
15
liczba odsłon: 5297

Jestem słuchaczem Radia Maryja i czytelnikiem »Naszego Dziennika«. Daje mi to podstawę do twierdzenia, że o. Rydzyk często rozmija się z prawdą, posługuje się półprawdami, a nawet rzuca oszczerstwa i lży" - pisał przed tygodniem charyzmatyczny duszpasterz i legenda opozycji, o. Ludwik Wiśniewski. Opisywał akcję nacisków, mającą doprowadzić do przyznania miejsca na multipleksie TV Trwam, cytując wypowiedzi dyrektora Radia Maryja, znieważające przywódców polskiego państwa. Dominikanin, który w 2010 r. skierował do nuncjusza apostolskiego list krytykujący rozbicie polskiego Kościoła, alarmował: „Niektórzy nasi bracia w wierze przodują w rzucaniu inwektyw, zaś wielu biskupów nie zachowuje wobec ich wystąpień niezbędnego dystansu (...). Co gorsze: dość powszechne wśród ludzi Kościoła są próby interpretowania sporu o koncesję dla TV Trwam jako zasadniczego sporu o wartości, na których ma być budowana nasza Ojczyzna. Powstaje wrażenie, że Kościół jest sojusznikiem jednej opcji politycznej. Podziały polityczne są przenoszone do wnętrza Kościoła i w ten sposób przekreślają jego jedność". Duszpasterz odnosił się również do wydarzeń podczas marszów „w obronie wolności słowa": „Śpiew »Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie« to jakaś aberracja, przekreślająca ofiarne wysiłki wielu Polaków (także Jana Pawła II) dla odzyskania niepodległości". Dziś ciąg dalszy tekstu.


Kiedy w 1990 r. znalazłem się w Rosji, w kraju nie było żadnego biskupa, który miałby pasterską jurysdykcję. Ks. Józef Pavilonis, pełniący ponad 20 lat funkcję proboszcza w Sankt Petersburgu (wtedy jeszcze Leningradzie), powiedział mi: „My tu jesteśmy biskupami i papieżami" ale ja czułem się jak człowiek bez rąk. Pewnego dnia jednak otrzymaliśmy arcybiskupa Tadeusza Kondrusiewicza i w życie Kościoła w Rosji wkroczył ład. Znalazł się Pasterz, do którego można się było odwołać i który miał prawo podejmować decyzje.

Z tęsknoty za tym ładem pozwalam sobie kontynuować zapoczątkowany przed tygodniem na tych łamach wywód.


Do ks. abp. WACŁAWA DEPO mam kilka pytań.


1) Na jakiej podstawie Ksiądz Arcybiskup stwierdził na Jasnej Górze 24 marca 2012 r., że marsze organizowane w zasadzie przez partię opozycyjną, pod pretekstem obrony Telewizji Trwam, są godne poparcia i stanowią „dowód, że sumienia są przebudzone prawdą"?

2) Czy podtrzymuje Ksiądz Arcybiskup opinię wyrażoną w rozmowie z Małgorzatą Rutkowską („Nasz Dziennik", 7-8 lipca 2012), a także przy innych okazjach, że za decyzją KRRiT stoi ideologia antychrześcijańska, a Jan Dworak i pozostali decydenci „nie stoją po stronie prawdy, tylko ideologii, która próbuje sprawy religii chrześcijańskiej zepchnąć do getta"?

3) W ostatnim czasie Ksiądz Arcybiskup mówił o Telewizji Trwam jako o telewizji katolickiej. To jest pewna nowość, dotychczas nikt chyba nie twierdził, że formalnie jest to telewizja katolicka. Nie chodzi jednak o formalność. Jest pytanie, czy programy z udziałem polityków jednej partii, którzy nie stronią przed pomówieniami, a których to polityków ojcowie prowadzący program w Radiu Maryja traktują jak nosicieli czystej prawdy, nie są sprzeczne z katolickim duchem?


Biskupa KAZIMIERZA RYCZANA, którego odważną działalność z jego czasów lubelskich wspominam z wielkim uznaniem, chciałbym zapytać:


  1. Dlaczego obecną sytuację w Polsce uważa za gorszą od tej, jaką mieliśmy w okresie komunistycznym? Tak bowiem zrozumiałem słowa: „Demokracja w Polsce przekształciła się w oligarchię i kontroluje wszystkie dziedziny życia, jeszcze bardziej niż demokracja komunistyczna. Trzeba bić na alarm".

  2. Dlaczego mówi o powszechnej zdradzie w Polsce („Sojusze nie wytrzymują czasu. Wszędzie pachnie zdradą" Jasna Góra, 8 lipca 2012 r.)? I gdzie tę zdradę konkretnie wieki?


Ks. bp. IGNACEGO DECA proszę o uzasadnienie stwierdzenia z kazania w 21. rocznicę powstania Radia Maryja.


Powiedział wówczas, że radio to „poucza nas, czym jest prawdziwa wolność, czym są zdrowa demokracja, tolerancja, pluralizm" Osobiście nie widzę, aby to radio spełniało taką rolę.


Czy ks. bp ADAM LEPA w swoim sumieniu sądzi, że naprawdę decyzja KRRiT świadczy o łamaniu podstawowych zasad demokracji, o pogardzie dla społeczeństwa i o ochronie mediów liberalnej orientacji?


W rozmowie ze Sławomirem Jagodzińskim („NDz", 15-16 września 2012) powiedział: „Uporczywe odmawianie Telewizji Trwam miejsca na multipleksie cyfrowym wykazuje znamiona tajemniczej afery. Przejdzie zapewne do historii polskich mediów jako przykład rażącego naruszenia podstawowych zasad demokracji, pogardliwego nieliczenia się z głosem społeczeństwa czy utrwalenia w majestacie prawa oligarchicznego modelu mediów. Z tym wiąże się popieranie i ochrona monopolu mediów o orientacji liberalnej oraz niekorzystnej dla Polaków koncentracji różnorakich mediów w rękach jednego ugrupowania politycznego".


Do biskupa ANTONIEGO PACYFIKA DYDYCZA mam kilka pytań:


    1. Czy wygłosiwszy podczas Mszy św. na placu Trzech Krzyży 14 marca 2012 r. wielką pochwałę pod adresem organizatorów i uczestników manifestacji, Ksiądz Biskup zapoznał się z treścią transparentów, które nieśli, a także z treścią przemówień i okrzyków, jakie wznosili?

    2. Czy podtrzymuje pogląd wygłoszony podczas pielgrzymki ludzi pracy na Jasną Górę 16 września 2012 r., że najwyższe władze Rzeczypospolitej są chore, a Sejm powinien być rozwiązany?

    3. Czy Eucharystia na Jasnej Górze jest właściwym miejscem do wygłaszania takich poglądów?

    4. Czy Ksiądz Biskup podtrzymuje pogląd wyrażony w kazaniu na wspomnianej pielgrzymce, że wobec powszechnej nieprawości dopuszczalne są w kościołach takie zachowania wiernych, jakie miało miejsce podczas pogrzebu prof. Szaniawskiego w Warszawie [zakłócano wystąpienie przedstawiciela Kancelarii Prezydenta - red.] ?

    5. Czy w dalszym ciągu Ksiądz Biskup uważa, jak to ujął w jednym z kazań, że kraj nasz to „imperium kłamstwa"?

    6. W rozmowie ze Sławomirem Jagodzińskim („NDz" 11-12 sierpnia 2012) określił Ksiądz Biskup rządzących Polską jako fałszerzy i złoczyńców. Twierdził Ksiądz, że rządzący świadomie wysyłają młodych na emigrację, aby nie buntowali się w kraju, świadomie także niszczą rodzinę, bo chcą, aby w naszym kraju zapanowała „duchowa dżungla" To jest aż nieprawdopodobne, aby biskup coś takiego mówił, ale mówi: „Gdyby Jaruzelski znał metodę, którą oni dziś znają, to do tej pory by rządził. Władza znalazła »wentyl bezpieczeństwa«. A na czym on polega? Kiedyś partia dusiła naród, nie wypuszczała nikogo z kraju i młodzież im się buntowała. Dzisiejsi rządzący zrobili coś innego - otworzyli »wentyl« na zachód, wypuścili wszystkich, którzy w jakiś sposób twórczy mogliby się buntować (...) to jest sposób ! Wypuścić młodych ludzi poza państwo. Kto wówczas będzie protestował? A władza może robić, co zechce. Przecież na wszelkich takich fałszerzy działa jedynie strach przed masami". Rozmówca zauważa, że emigracja zarobkowa niesie za sobą ogromne koszty społeczne, na co Biskup: „Ale cóż ich to obchodzi ? Cóż ich obchodzi, że dramatycznie rośnie bezrobocie wśród absolwentów uczelni? Niech wyjeżdżają, nie będą protestować. A rodzina? Gdyby miało to dla nich jakieś znaczenie, to nie pojawiałyby się te wszystkie pomysły i inicjatywy uderzające w rodzinę (...) Oni wiedzą, co robią. Chciałoby się powiedzieć, że ci ludzie widzą przyszłość Polski inaczej, może jako pustynię duchową czy dżunglę obyczajową".

Zawstydzony takimi poglądami polskiego biskupa pytam, czy biskup Dydycz uważa za prawdę to, co powiedział w przytoczonym wywiadzie?


Do biskupa WIESŁAWA MERINGA miałbym sporo pytań związanych z jego wielką aktywnością społeczną w ostatnich latach.


Ograniczę się jednak do sprawy związanej z Telewizją Trwam. Napisał Ksiądz Biskup, że list, który w imieniu Prezydenta RP przysłał biskupowi minister Jacek Michałowski, „jest powtórzeniem bałamuctw, które szerzy pan Dworak i S -ka". Podczas rozmowy w Radiu Maryja stwierdził Ksiądz Biskup, że prezydencka odpowiedź dowodzi „braku kultury" Natomiast w rozmowie z Małgorzatą Bochenek („NDz", 31 sierpnia 2012) powiedział: „uważam, że odpowiedź, którą otrzymałem, to kpina" W związku z powyższym chciałbym zapytać Księdza Biskupa:

1) Czy w dalszym ciągu Ksiądz Biskup sądzi, że Prezydent ma prawo i powinien wpływać na decyzje organów państwowych niższego szczebla?


2) Czy podtrzymuje swoją ocenę prezydenckiego pisma skierowanego do niego przez ministra Michałowskiego?


Arcybiskupowi JÓZEFOWI MICHALIKOWI nie śmiem stawiać pytań związanych z jego wypowiedziami w prasie i na ambonie.


Chcę poruszyć tylko jedną kwestię: dlaczego nie odpowiedział na list wielce zasłużonego dla Kościoła prof. Stanisława Lufta? Nie tylko w moim przekonaniu ten list doskonale ukazuje problemy naszego polskiego Kościoła.


Do ks. bp. ANDRZEJA SUSKIEGO mam pytanie dość szczególne.


Ksiądz Biskup - jako ordynariusz toruński - jest jedynym biskupem, który ma pełną jurysdykcję nad Radiem Maryja. Dobrze wiadomo, że egzempcja zakonów odnosi się do ich życia i ustroju wewnętrznego, natomiast w sprawach duszpasterskich w pełni podlegają one właśnie ordynariuszom, choć oczywiście działają na własną odpowiedzialność. Radio Maryja jest wielką amboną duszpasterską ulokowaną w Toruniu, a więc w diecezji Księdza Biskupa. Nie chce mi się wierzyć, aby Ksiądz Biskup w pełni popierał wszystko, co j est prezentowane w tym radiu. Wydaje się, że kamieniem ciążącym u nóg są w tym radiu goście: politycy, którzy jątrzą i zniekształcają religijny przekaz rozgłośni. Dlaczego Ksiądz Biskup nie wpłynął na to, aby tych ludzi do radia nie zapraszać, albo przynajmniej zadbać, aby były prezentowane także inne jeszcze stanowiska?

WASZE KOMENTARZE
Autor bloga wyłączył możliwość komentowania tego wpisu
Zdjęcie: jovanka