blog background
 
Nenufar: Poznański taksówkarz
poznań, taksówka
metka_epoznan
Korki
ok
8
not ok
0
liczba odsłon: 837

     "Panie,  ta wasza korporacja jest jakaś nienormalna, skoro nie potraficie do mnie dojechać na czas!". Co najmniej dwa razy dziennie słyszę ten tekst emitowany przez rozentuzjazmowane aparaty gębowe poznaniaków. Początkwo próbowałem tłumaczyć, że skoro na wszelkich możliwych trasach dojazdu jest korek to ja mogę jedynie w nim tkwić i modlić się, aby tej wegetacji nie zakłóciła mi, któraś z fajnych piosenek Feel'a zapodanych właśnie przez radio! Czasami przynosiło to upragniony skutek i klient zaczynał rozkminiać powody opóźnienia. Bywało jednak i tak, że okazywał się materią totalnie odporną na jakiekolwiek argumenty, której musiałaby przed domem wylądować asteroida aby zrozumiała, że taksówka pod adres nie podjedzie o czasie! Od niedawna porzuciłem ową praktykę, dochodząc do wniosku, że kopanie z koniem może skończyć się źle. Zarówno dla kopiącego jak i dla konia. A jako, że limit klientów wyrzuconych z auta mam narazie wyczerpany, w sytuacjach kryzysowych łączę się duchowo z bólem klientów, którzy z usług mojej korporacji mogą być średnio zadowoleni.

     Jak sobie radzić z korkami? Często moża je poprostu ominąć, ale nie każdy lubi nadrabiać drogi nawet za cenę przyspieszenia przejazdu. Często też ludzie tkwią w korkach nie zmuszając się do odrobiny refleksji czy aby nie ma możliwości przejazdu jakąs alternatywną trasą. Takim podręcznikowym przykładem jest sytuacja kiedy zarówno Bukowska jak i Dąbrowskiego stoją a Szamarzewskiego można niemalże płynnie przejchać. Takich miejsc jest więcej, ale oczywiście nie wszędzie da się z korka uciec. Są ulice, na których po prostu swoje trzeba odstać.

     Nie ulega wątpliwości, że tylu remontów jednocześnie powojenny Poznań nie pamięta. Ale musimy to przeżyć, wszak nie mamy wyjścia. Możemy się złościć na ZDM, na wykonawców czy na Rysia. Tylko co nam to da? Lepsze samopoczucie? Utrudnienia nie znikną ot tak. Apeluję więc o uzywanie mózgu na drodze a zapewniam, że wszystkim nam będzie łatwiej przetrwać ten czas. Wpuszczajmy tych co próbują włączyć się do ruchu. Nie wjeżdzajmy na skrzyżowania jesli nie możemy ich opuścić i używajmy - na Boga - kierunkowskazów, szczególnie na rondach. By żyło się lepiej. Wszystkim ;-)

 

 

 
WASZE KOMENTARZE[1]
avatarmikolajw: Jeszcze jeden apel do innych kierowców: na Boga, ruszajcie szybciej spod świateł:) Nie powoduje to wzrostu zużycia paliwa ani spadku bezpieczeństwa, za to poprawi płynność przejazdu przez Poznań:)
dodano: Czwartek, 2011.11.24 11:26
ok
8
not ok
0
odpowiedz|usuń
avatarPyra: mikolajw: Jeszcze jeden apel do innych kierowców: na Boga, ruszajcie szybciej spod świateł:) Nie powoduje to wzrostu zużycia paliwa ani spadku bezpieczeństwa, z...
Też to zauważyłem, kierowcy przy ruszaniu zostawiają dziury na 2 auta. I potem ze świateł zjeżdża 2x mniej aut niż powinno.
dodano: Czwartek, 2011.11.24 13:04
ok
2
not ok
0
odpowiedz|usuń
avatarNenufar: Zgadza się Panowie. Pierwszych kilka aut powinno mieć włączony bieg w chwili kiedy robi się światło pomarańczowe i ruszać niemalże równocześnie. W krajach nieco bardziej cywilizowanych pierwszy rusza niemalże równo z ostatnim. W efekcie cały sznur startuje równocześnie a przepustowość jest imponująca.
dodano: Czwartek, 2011.11.24 13:20
ok
3
not ok
0
odpowiedz|usuń
avatarmikolajw: Ciekawe rozwiązanie istnieje w Zielonej Górze. Zamontowane są na sygnalizatorach liczniki , które pokazują czas w sekundach do zapalenia się pomarańczowego światła - dzięki temu wiara ma czas na włączenie biegu:) Może i u nas takie rozwiązanie by się sprawdziło?
dodano: Czwartek, 2011.11.24 13:25
ok
2
not ok
0
odpowiedz|usuń
avatarNenufar: mikolajw: Ciekawe rozwiązanie istnieje w Zielonej Górze. Zamontowane są na sygnalizatorach liczniki , które pokazują czas w sekundach do zapalenia się pomarańcz...
Toruń też to ma. Podobnie kilka węgierskich i rumuńskich miast. Jest to relatywnie tani sposób na polepszenie sytuacji kierowców. Ciekawe czy Poznań zdobędzie się na takie "nowatorskie" rozwiązanie. Aż się prosi...
dodano: Czwartek, 2011.11.24 13:30
ok
4
not ok
0
odpowiedz|usuń
~GGG: Panowie! Żyjemy w Polsce, a tu aby ludziom żyło się lepiej ktoś musi na tym zarobić. Polskie prawo nie zezwala na umieszczanie liczników przy światłach, jest to dozwolone tylko w przypadku jakichś badań, czy testów. Czyli na przykład nasza Politechnika mogłaby się dogadać z miastem i takie coś zrobić. Z drugiej jednak strony nie możemy wymagać, żeby uczelnie wyższe się zajmowały takimi sprawami. Tak więc dopóki nie zmieni się prawo i ktoś nie będzie na tym zarabiał, dopóty nam obywatelom-kierowcom nie będzie się żyło lepiej.
dodano: Piątek, 2011.11.25 11:18, IP:62.21.62.XXX
ok
2
not ok
0
odpowiedz|usuń
DODAJ KOMENTARZ | Jesteś niezalogowany, Twój nick będzie poprzedzony ~zaloguj | zarejestruj
Liczba znaków do wykorzystania: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Forum
Do poprawnego działania mechanizmu dodawania komentarzy wymagane jest włączenie obsługi ciasteczek.
avatar
NENUFAR
Nenufar.epoznan.pl
RSSsend_message
Jakiś czas temu uderzyłem się, dość mocno,w głowę i postanowiłem zostać taksówkarzem. Okazało się, że to całkiem fajny sposób na zarabianie pieniędzy. Wcześniej nie wiedziałem, że w tym mieście mieszka tylu bajkopisarzy, doktorantów, ekspertów w każdej dziedzinie, fanów PiS-u i Ojca Tadeusza ( tak, właśnie tego, który emituje katolicki głos w naszych domach ). Co gorsza przekonałem się, że mydło i pojęcie \\\\\\\\\\\\\\\"higieny osobistej\\\\\\\\\\\\\\\" jest dla wielu ludzi równie abstrakcyjnym pojęciem jak sposób działania wielkiego zderzacza hadronów. Mało tego; dość szybko zorientowałem się, że w naszych obywatelach tkwi tak pokaźny potencjał intlektualny, że gdyby mały ich procent dopuścić do władzy to mielibyśmy tu krainę mlekiem i miodem płynącą. Co jeden to lepszy ekspert; od piłki nożnej, poprzez politykę na fizyce kwantowej kończąc. Z każdym kolejnym dniem jestem pod coraz większym wrażeniem człowieka. Człowieka Polaka! Generalnie szaleństwo!!! Jak, niebawem zapewne, oszaleję, to gwarantuję, że w ramach terapii zacznę zbierać pocztówki z Polą Raksą!
ARCHIWUM WPISÓW
Euro - Poznań (18 cze 2012)
Juwenalia Part II (19 maj 2012)
Juwenalia (12 maj 2012)
Euro (5 sty 2012)
Człowiek nie wielbłąd. (21 gru 2011)
Dżihad (8 gru 2011)
Strefa 30 (7 gru 2011)
Jak żyć? (3 gru 2011)
Kultura - rzecz święta! (27 lis 2011)
Strajk (25 lis 2011)
Korki (24 lis 2011)