blog background
 
argumenty: argumenty.net
argumenty.net
metka_epoznan
Telefon...
ok
2
not ok
0
liczba odsłon: 509
Wynalazł go niejaki Bell w 19 wieku by służył komunikacji między odległymi od siebie punktami. Wynalazek zacny i praktyczny. Ileż to razy przynosił nam różne wieści- dobre a czasem bolesne. Pamiętam czasy gdy na podpięcie tego cudu techniki czekało się w moim mieście nawet 20 lat!! Wojewódzki Urząd Telekomunikacji w obronie przepracowanych monterów co rusz wysyłał potencjalnym klientom listy z odmową przyłączenia ze względu na brak warunków technicznych :) Miasta wolne były od zwisających drutów,a wioski miały po jednym - w domu sołtysa co w jeszcze większym stopniu dodawało splendoru tej funkcji. Dzięki posiadaniu telefonu sołtys pierwszy wiedział kto w wiosce dokonał żywota lub, w której chałupie przyszło na świat dziecko. W połowie lat 80-tych coś jednak drgnęło. Zaczęto telefonizację wsi. W teren ruszyły ekipy kablarzy odrutowując drewniane słupy i gniazdka przewodów trafiły pod strzechy, jednak nie były to telefony w dzisiejszym tego słowa rozumieniu. Te telefony nie miały tarcz z cyferkami :) one miały korbkę :D . Były to systemy typu "MB" co oznacza miejscową baterię (i faktycznie każdy telefon musiał mieć własne zasilanie), a po drugiej stronie druta siedziała pani telefonistka łącząca rozmowy przez wtykanie kabelków w odpowiednie otworki. Ten system powstał w czasie pierwszej wojny światowej (a może nawet wcześniej) ale u nas doskonale sprawdził się w latach 80-tych!!! Przynosząc ludziom "kontakt ze światem".
Lata 90-te to prawdziwy rozkwit w dziedzinie telekomunikacji. Małe miejskie centrale typu Strowger powoli zostały wyparte przez nieco młodsze (bo tylko z lat 60-tych) centrale krzyżowe Pentaconta. Nastąpił prawdziwy boom łącznościowy. (chyba już) TPSA przeszukała wszystkie archiwa w poszukiwaniu niezjedzonych jeszcze przez myszy podań o telefony. Gdyby mogli to podłączaliby aparaty do grobowców tym niedoszłym abonentom, którzy już dawno stracili nadzieję i odeszli z tego ziemskiego łez padołu... Wsie również ruszyły do telefonizacji! Powstały komitety, organizacje i inne grupy mające na celu połączenie ludzi wspólnym kablem wieloparowym. Znów stawiano słupy i kopano ziemię pod rury i studzienki by miłe każdemu uchu HALOOO mogło mknąć w postaci fali elektromagnetycznej nawet na drugi koniec świata np do wujka w Ameryce. Początek lat 90-tych to również czas wielkiego rozwoju biznesu w naszym kraju. Każda szanująca sie firma musiała mieć własną centralkę by po wybraniu jej numeru mogła zgłosić sie automatyczna pani Zosia, która odchrząknąwszy dwa razy informowała uprzejmym głosem, że sposobem tonalnym musimy wcisnąć 13 by dodzwonić się na fax, a for english "2". Systemy typu CB (centralna bateria) dawały już poczucie komfortu. Jedynymi bateriami, w które były wyposażone telefony były te w słuchawce bezprzewodowej.
Koniec lat 90-tych wyznaczył nową drogę w rozwoju telefonii "pospolitej". Najpierw walizki z telefonami Cemtertel, potem Siemensy i Nokie pokazały nam prawdziwą swobodę telefonowania , choć ograniczoną kwotami rachunków za rozmowy......
Telefonia komórkowa wdarła się przebojem do naszych domów, samochodów oraz kieszeni wypierając stopniowo z rynku TPSA. Od kilkunastu lat firma ta przeżywa kryzys. Grupowe zwolnienia, reorganizacje. Monterzy gonią od punktu do punktu i od usterki do usterki, lecz juz nie sa pracownikami TP, teraz pracują w firmach zewnętrznych.

Spyta ktoś po co ja to wszystko piszę...? To odpowiem. Mam telefon chyba już ze dwadzieścia lat. Ma swoje miejsce w kuchni, ale ostatnio uświadomiłem sobie, że przecież ja z niego wcale nie dzwonie! Wszystkie kontakty mam w komórce, a w godzinach pracy urzędów jestem w pracy więc też nie dzwonie. Mama od kilku lat ma komórkę. Fakt, teściowa jeszcze nie ma, ale ja do niej tez nie dzwonie! Czasami ona dzwoni do mnie.... i tyle...... I za to płace 8 dych co miesiąc?
A, zaraz, zaraz- dzwoni u mnie ten telefon, ostatnio nawet dość częściej z tendencją do natrętnego nasilania. Dzwonią do mnie pracownicy Telepunktu chcący mnie poinformować, że przecież wszedł właśnie nowy świetny tani abonament z darmowymi minutami a ja biedak jeszcze o tym nie wiem i płace po staremu! Albo miłe panie z centrum badania czegoś tam i wypytują o stopień mego zadowolenia z usług TPSA..... Gdybym np nudził się w sobotni wieczór to zawsze mogę liczyć na panią dzwoniącą z Poznania, która regularnie zaprasza mnie telefonicznie na bezpłatny pokaz chińskich kołder z samousypiaczem za jedyne 2 tysiące w najdroższym hotelu w mieście!!!!

Chyba czas udać się do Telepunktu, ponoć tam znowu ruch w interesie, znowu podania jak przed 30-tu laty lecz tym razem o odłączenie telefonu....................... ( tididi nie ma takiego numeru)
 
WASZE KOMENTARZE[1]
avatarsimba00: Już dawno zlikwidowałem telefon stacjonarny , wszyscy mają komórki (nawet teściowa)więc dokładanie pieniędzy za coś czego się nie używa to zwykłe wyrzucanie pieniędzy w błoto.
dodano: Piątek, 2014.02.21 19:10
ok
3
not ok
0
odpowiedz|usuń
DODAJ KOMENTARZ | Jesteś niezalogowany, Twój nick będzie poprzedzony ~zaloguj | zarejestruj
Liczba znaków do wykorzystania: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Forum
Do poprawnego działania mechanizmu dodawania komentarzy wymagane jest włączenie obsługi ciasteczek.
Zdjęcie: Bogusław Tadeuszewski